“Choroba alkoholowa”, “uzależnienie od alkoholu”, “alkoholizm” – możemy znaleźć wiele określeń na nałóg, jakim jest sięganie po alkohol w celu doznania jego działania psychicznego, poprawy nastroju lub uniknięcia złego samopoczucia wynikającego z odstawienia alkoholu. Alkoholizm wśród pozostałych nałogów jest chorobą, na którą cierpi najwięcej procent Polaków. Nie jest to jednak lekkie uzależnienie takie jak to od kawy, czy po prostu szkodliwe dla zdrowia jak palenie papierosów. Alkoholizm to uzależnienie, które nie tylko nie jest zdrowe dla naszego organizmu, ale niszczy nas i otaczające nas, bliskie nam osoby. Rujnuje życie nie tylko osoby chorej, ale wszystkich w jej otoczeniu.
Czy alkoholizm to faktycznie choroba?
Odpowiedź na to pytanie jest prosta – tak alkoholizm jest chorobą. I to chorobą poważną – śmiertelną. Nie leczony prowadzi bowiem nieuchronnie do śmierci chorego. Wydaje Ci się to niedorzeczne, bo przecież w aktach zgonu nigdy nie wpisuje się “alkoholizm”? Oczywiście, ponieważ przeważnie bezpośrednim powodem zgonu nie jest przedawkowanie alkoholu, ale nieodwracalne zmiany w organizmie, które on spowodował. Najczęściej takim somatycznym symptomem alkoholizmu jest na przykład marskość wątroby. Pamiętajmy więc, że jest to choroba i to niezwykle poważna, która powinna być leczona jak każda inna. Niestety mimo rozwojowi techniki i powierzchownej postępowości naszego społeczeństwa, alkoholizm często nadal traktowany jest w kategoriach moralnych.

Według wielu osób jest to po prostu grzech, który jak stopniowo niszczy ducha i ciało – podobnie kiedyś sądzono o trądzie. Z perspektywy czasu powiemy, że to niedorzeczne, jednak alkoholizm obecnie jest odbierany w bardzo podobny sposób. Również dla wielu osób jest po prostu dowodem słabego charakteru i upadku moralnego. “Nie potrafisz nie pić, bo masz za słaby charakter, bo nie masz silnej woli.” Niestety to tak nie działa, jednak przez takie myślenie społeczeństwa, wielu ludzi nie uznaje potrzeby leczenia alkoholików.
Obalmy więc ten mit raz na zawsze – niezależnie od poglądów i wyznawanych wartości – alkoholizm jest chorobą. Nie tylko z nazwy – znajduje się bowiem w spisie chorób, które są uznawane przez WHO, ma swój numer statystyczny i swą definicję.
Dlaczego alkoholizm określa się chorobą? Ponieważ prowadzi do odchodzenia od zdrowia. Proces ten jest stopniowy i powolny, ale systematyczny, przez lata wyniszcza człowieka od wewnątrz, zarówno fizycznie jak i psychicznie. Ma swój początek, objawy, przebieg i koniec, który jeśli nie zdecydujemy się na terapię – z pewnością będzie tragiczny.
Można wyleczyć się z alkoholizmu?
Zaznaczmy to jasno – alkoholizm jest chorobą nieuleczalną. Nie wystarczą tabletki, seria spotkań u psychologa czy w kółku AA. Alkoholik, który odstawił alkohol to nadal alkoholik – tylko niepijący. Oznacza to, że jego kolejne sięgnięcie po alkohol nie skończy się na jednej małej lampce wina, ale spowoduje powrót nałogu. Z tego powodu w przypadku leczenia alkoholizmu wymagana jest od pacjenta pełna abstynencja – tylko wówczas będzie on w stanie opanować swoje uzależnienie i nauczyć się z nim żyć w taki sposób, który nie będzie go stopniowo zabijał – czyli nie pijąc.

Objawy alkoholizmu
Początki uzależnienia od alkoholu są zawsze ciężkie do zauważenia. Granica pomiędzy piciem towarzyskim a piciem chorobowym jest bardzo cienka i ciężka do wyłapania. Ponadto nasza reakcja na alkohol, szybkość i stopień uzależnienia zależą też od wielu czynników i każdy z nas nieco inaczej reaguje na alkohol. Możemy jednak wyróżnić kilka najpopularniejszych objawów:
- głód alkoholowy – jest to objaw, którego nie zauważy nikt z boku – musisz go dostrzec u siebie samodzielnie. Jest to nasilające się uczucie wewnętrznego pragnienia przeradzającego się w przymus wypicia alkoholu. W naszej głowie zaczynają pojawiać się myśli, że nasz organizm fizycznie nie będzie w stanie funkcjonować bez alkoholu,
- brak kontroli – człowiek nieuzależniony wie, kiedy nie powinien już więcej pić. Osoba uzależniona nie potrafi natomiast przerwać picia,
- początkowo zwiększenie tolerancji na alkohol – trzeba sięgać po coraz większe ilości alkoholu, żeby cokolwiek poczuć. Wynika to z walki, jaką prowadzi nasz organizm, stopniowo uodparniając się na działanie procentów,
- następnie pojawia się drastyczny spadek tolerancji na alkohol,
- alkohol staje się priorytetem – osoba uzależniona zaniedbuje rodzinę i bliskich, pracę, rezygnuje z hobby na rzecz zdobywania i picia alkoholu,
- zaniki pamięci – to częsty przypadek, że osoba uzależniona zaczyna zauważać u siebie luki w pamięci po wypiciu alkoholu.
Jeżeli zaobserwowałeś którykolwiek z tych objawów u siebie, koniecznie zgłoś się do specjalisty. Jeżeli chcesz natomiast pozostać anonimowy – możesz też zgłosić się do nas na rozmowę, poradę, spotkanie AA. Nie odmówimy pomocy nikomu!
